wtorek, 26 czerwca 2012

Katarzyna Piotrowska - MISS Polonia Wrocławia 2011

Kilka tygodni temu miałam okazję ponownie malować śliczną buzię Kasi Piotrowskiej - zeszłorocznej Miss Wrocławia :)
Poniżej efekty szybkiej, dość spontanicznej sesji:)
Makijaż miał nie przykuwać zbytniej uwagi, także postanowiłam zrobić kobiecy, wieczorowy w szarościach :)

Podkład - Revlon Colorstay - Sand Beige
Puder - Glazel
Bronzer - Inglot
Róż - Paese
Cienie - Inglot&Sleek&Duraline
Pomadka - Revlon


Fot. Bartosz Stasiun 






Plus wielki format;



Więcej zdjęć Kasi z innych moich sesji:

Fot. Mike Adamek



Oraz:

Fot. AmmStudio









wtorek, 12 czerwca 2012

Pull&Bear Torebusia urodzinowa;)

Z okazji moich dzisiejszych urodzin postanowiłam jakiś czas temu obdarować sama siebie, czyli zakupić wymarzoną od kilku miesięcy torebusię z Pull&Bear. Z racji tego, że kolor turkusowy szybko znikał z półek,a w sklepie internetowym został tylko czerwony, musiałam przeboleć te 90 zł (dużo jak na torebkę z wieloma wadami) i zakupić sobie takową;) Jak na razie świetnie się sprawuje, pomimo, że jest mocno usztywniana i widać na niej wszystkie rysy/drapnięcia jest w miarę pojemna i świetna na wyjścia:) Poza tym smutno mi, że ćwierćwiecze już za mną... :(




wtorek, 5 czerwca 2012

Czy tak miało być? - Art Around Wrocław & Pimp Up vol. IV


W sobotę 2 czerwca we Wrocławiu odbyła się czwarta edycja Pimp Up Odpicuj się oraz trzecia Art Around Włodkowica. W poprzednich edycjach Pimp Upa byłam wizażystką lecz tym razem nie zdecydowałam się, chyba starość mnie bierze...
Wystawcy oraz wolontariusze zebrali się od południa na terenie Mleczarni. Cały showroom i metamorfozy były dostępne dla Wrocławian do godziny 19:00. Nie wiem czy wszystko odbywało się sprawniej
 i przyjemniej niż w poprzednich edycjach. Tego nie mogę ocenić gdyż dopiero udało mi się dotrzeć o 19:00 na pokaz mody w hotelu Puro, do  czego zaraz przejdę...
Sam pokaz hmmm... Może na wstępie zaznaczę, że był opóźniony ponad godzinę. Odbywał się na dziedzińcu hotelu (niestety ja głupia widząc program i informację "pokaz mody w hotelu" myślałam, że będzie wewnątrz więc wymarzliśmy w cholerę, patrząc na resztę widowni stwierdzam, że albo są tak nieogarnięci jak ja albo celowo ubrali się w samą bieliznę).
W ciągu tej godzinki przed pokazem obserwowałam wielu pięknie ubranych ludów tzw. wysoką klasę oraz tą drugą grupę czyli nastolatków z noskami skierowanymi wysoko ku górze, ubranych w na zmianę w maxi lub krótkie szorty.
Niestety łyk serwowanego martini nie postawił mnie na nogi.
Sam pokaz.... Może zacznę od minusów.. Tak przykro mi, były takie. Po pierwsze modelki paradujące w butach Deichmanna z przylepionymi cenami, lub noszącymi te buty w łapkach (?!). Po drugie dość spore przerwy między kolekcjami (niestety niezapełnione wesołymi ripostami prowadzących - w sumie co się im dziwić jak pewnie też odmroziły sobie buźki). Po trzecie irytujące (nie tylko mnie) nawoływania o oklaski
 i komentarze o niepotrafiących klaskać Wrocławiakach.... a co się dziwić skoro żeby sążnie klasnąć trzeba mieć powód.
No i na koniec wielkaaa wtopa prowadzących, (o której nikt nie mówi.... a co mi tam, ja powiem) pod sam koniec pokazu (może nikt nie mówi, skoro niewiele osób wytrzymało do samego końca). Po pożegnaniu przybyłych na ów pokaz zwany GALA FASHION, prowadzące zeszły ze sceny, ludzie zaczęli wychodzić
i się rozpraszać, a nagle słychać krzyk zza kulis "Proszę czekać, niespodziewanie okazało się, że wystąpi dla nas Natalia Lubrano, proszę zostać". Ta "niespodziewana gwiazda" była wymieniona we wszystkich informatorach, z resztą widziałam jak przygotowywała się na zapleczu. Cóż, nie ma to jak zapomnieć
o kolejnym gościu Gali. Może tak miało być? Taka niespodzianka "niespodziewana"? Tylko szkoda, że nieznana mi Pani Natalia śpiewała dla 10 osób.
Podczas całego pokazu można było zobaczyć LionFish Fire, Stabo i jej córkę Kokilok, kapelusze przemiłej wizażystki/stylistki i projektantki Kamili Fydy, buty Sholl Fashion (tak te od leków na grzyba stopy) oraz United Nude (Jak mnie będzie kiedyś stać na United Nude pobiegnę je kupić) oraz gwiazdy wieczoru czyli  pokazy Sebastiana Kubiaka (Kolekcja S/S 2012 'Within') i Riny Cossack. Dwa ostatnie pokazy zasługują naprawdę na uznanie. Sebastian Kubiak jest wrocławskim projektantem a Rina Cossack przyjechała do nas z Warszawy. Oprawa muzyczna oraz cudowne prokety Riny sprawiły, że modelki SPP wyglądały na jeszcze piękniejsze (wykluczając aktorki Pierwszej Miłości - można było je poznać po... twarzach i dziubkach).
Przedstawiono również wyniki Best Street Wear, w którym w pełni zasłużenie wygrała urocza i kobieca Anna Antonina.
Podsumowując Wrocław musi się jeszcze wiele nauczyć bo na razie Modowe Imprezy to bananowe imprezy stylizowane na naszą wspaniałą stolicę Wawkę lub lśniącą Łódź, no ale początki zawsze bywają trudne. Co by nie mówić wszystko idzie w dobrą stronę; konferencje, pokazy mody..., może za parę lat będą organizowane eventy z pompą a wtedy pojawią się wielcy sponsorzy i goście, a nie garstka biednych Wrocławian,  z resztą co ja będę mówić i tak się nie znam.


Zdjęć nie robiłam, można je zobaczyć tutaj KLIK