czwartek, 21 lutego 2013

Cocolitkowe zakupki

W niedzielę miałam w planach zrobić małe zakupki, a skończyło się jak zawsze...
Pierwszy raz zamawiałam kosmetyki ze strony internetowej. Miałam trochę wątpliwości odnośnie przesyłki.
Jednak paczka przyszła do mnie nietknięta już w poniedziałek. Byłam w szoku, a co ważne zaskoczyła mnie obecność gratsów (zwłaszcza peachy keen, które chciałam przygarnąć:D Wielki Dzięks).
Pomimo, że na początku lekko się zraziłam czekając kilka tygodni na dostawę pędzli, lecz była to prawdopodobnie wina producenta nie sklepu internetowego. Ale jestem w 100% zadowolona, tym bardziej  że przesyłka kurierska była darmowa (sasasa więcej kasy na poszło na to co tygryski lubią najbardziej:D) a kontakt ze sklepem bardzo uprzejmy.
Myślę, że jeszcze kiedyś skuszę się na zamówienie kolejnych produktów ze sklepu Cocolita.pl, a tymczasem przetestuję limitowaną paletkę Sleeka PPQ Shangri-la, farbki do ust no i pędzelki. Niebawem zdam relację co jak się sprawuje ;)
















5 komentarzy:

  1. Jestem szczęśliwą posiadaczką Au Naturel :D
    Shangri-La - przepiękna!
    Wzdycham do bronzerów W7, ehhhhh ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Paletka sleek chyba mnie prześladuje! ;p
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, bo sleek jest teraz wszędzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. poszalałaś z zakupami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :*
Nie musisz zostawiać adresu swojego bloga, jeśli mnie obserwujesz to na pewno Cię odwiedzę:)